ESK @ 12.03.2010 12:50
Nowy manager starego Torunia
„Nie chcę się w Toruniu prezentować jako artysta w jakiejkolwiek dziedzinie. Tutaj będę menadżerem” – takimi słowami nowy dyrektor Programowy Toruń 2016, Roman Kołakowski powitał uczestników spotkania w toruńskim CSW.
Podczas debaty Kołakowski przedstawił swój pomysł na Toruń, jako Europejską Stolicę Kultury. „Nie będę tworzył własnego dzieła. Chcę stworzyć antologię dzieł ludzi stąd i co najwyżej się pod nią podpisać jako jeden z wielu autorów” – precyzował Kołakowski, który jest przecież uznanym w kraju i poza granicami pieśniarzem, poetą i tłumaczem. Szef programowy instytucji Toruń 2016 podkreślał, że w najbliższych miesiącach skoncentruje się na dziełach tworzonych przez innych. Jak deklarował podczas debaty, w walce o miano ESK zamierza oprzeć się na sztuce tworzonej w regionie kujawsko – pomorskim, jednocześnie starając się wpisać ją w kontekst europejski. Zależy mu bowiem na tym, by artyści z Torunia czy Bydgoszczy tworzyli swoje prace wspólnie z twórcami z całej Europy, a nawet świata.
Dyrektor Kołakowski położył też nacisk na niezauważany dotychczas element konkurencji o miano ESK. Jego zdaniem najważniejsze jest nie samo zdobycie tytułu, ale to co zostanie zbudowane i pozostanie w mieście po roku 2016. Chodzi oczywiście o wspomniane partnerstwo między twórcami z regionu, a artystami z innych krajów. Drugim niezbywalnym atutem jest pozyskanie szerokiej informacji o Toruniu w Europie i na świecie. Kołakowskiego ujawnił też filary, na jakich powinna oprzeć się strategia Torunia. Są nimi: Wisła, Hanza, Kopernik i Gotyk.
Dyrektor programowy zaprezentował także własną ideę, która jego zdaniem mogłaby kierować naszymi staraniami. Mowa o „Gwieździe Podwójnej” – wywodzącej się z astronomii koncepcji ciała niebieskiego, które widziane z daleka świeci jednym, mocnym światłem, a dopiero przy dużym zbliżeniu widać, że jest zbudowane z dwóch autonomicznych, jasno świecących gwiazd. Tymi gwiazdami mają być Toruń i Bydgoszcz – miasta tworzące artystyczny „system podwójny” i będące kręgosłupem regionu. Dychotomię jaką tworzą Toruń z Bydgoszczą odnaleźć można, zdaniem Kołakowskiego, na wielu innych polach: Stare Miasto Toruń – Nowe Miasto Toruń, lewy – prawy brzeg Wisły, czy Kujawy – Pomorze. Gdyby udało się wykorzystać twórczo te dwoistości, system podwójny rzeczywiście stałby się osią budującą naszą kandydaturę. Co ważne – osią uwzględniająca w sposób strukturalny obecność w toruńskiej kandydaturze miasta Bydgoszczy, jako równoważnego partnera.
Kołakowski nie bał się mówić o słabych punktach. Podkreślał, że nasz region naznaczony jest syndromem rozbicia i braku jasnej tożsamości. Zdaniem szefa programowego Toruń 2016 to właśnie Kultura mogłaby stać się nową tożsamością województwa kujawsko – pomorskiego, w którym powinno nastąpić „porozumienie przez kulturę”. Co prawda Kołakowski podkreślał, że unijne przepisy zabraniają startu zespołu lub sojuszu miast - kandydat do ESK może być tylko jeden – ale współpraca może nam tylko pomóc. A porozumienie jakie byśmy osiągnęli zostałoby z nami już na zawsze, także i po roku 2016.
Debatę, która odbyła się w Centrum Sztuki Współczesnej, zorganizowała Pracownia Zrównoważonego Rozwoju (w ramach swojego projektu Akademia Myśli Społecznej) oraz biuro Toruń 2016. Kontakt z dyrektorem programowym można utrzymywać za pomocą adresu email r.kolakowski@torun2016.eu lub telefonów biura Toruń 2016, +48 56 621 0 333.
Wasze komentarze
Dodaj komentarz
Musisz posiadać konto w serwisie, aby dodawać komentarze. Zaloguj się lub Zarejestruj się.
Jeżeli nie pamiętasz loginu lub hasła, kliknij tutaj.


Jacek · 20.03.2010 @ 15:12
Jestem naprawdę rozczarowany... słabo mnie przekonuje pan Kołakowski.