ESK @ 27.01.2010 15:53
Zaguła szefem Rady Programowej
We wtorek 27 stycznia odbyło się pierwsze posiedzenie Rady Programowej instytucji Toruń 2016. Rada ukonstytuowała swoje władze. Jej przewodniczącym został menadżer kultury i znany w kraju organizator imprez kulturalnych Wojciech Zaguła.
Rada Programowa instytucji Toruń 2016 koordynującej starania Torunia o miano Europejskiej Stolicy Kultury zebrała się w prawie pełnym składzie – na 15 członków jedna osoba była nieobecna. Na pierwszym posiedzeniu Rada podjęła decyzję o składzie swoich władz. Przewodniczącym rady został prezes firmy producenckiej SOS Music Wojciech Zaguła, producent wielu wielkoformatowych wydarzeń kulturalnych.
Jego zastępcami rada mianowała laureata Paszportu Polityki – Pawła Łysaka, dyrektora Teatru Polskiego w Bydgoszczy oraz znanego, polskiego socjologa, profesora Tomasza Szlendaka z UMK w Toruniu. Sekretarzem Rady został dyrektor toruńskiego Planetarium Lucjan Broniewicz.
Rada podjęła też decyzję o bardzo aktywnym włączeniu się w starania Torunia o miano ESK. Członkowie rady uznali, że zawarty w regulaminie zapis o zbieraniu się tego ciała raz na kwartał jest dalece niewystarczający i postanowili spotykać się częściej. Najbliższe posiedzenie zaplanowali już za dwa tygodnie.
Zebrani zapewnili też dyrektora Toruń 2016, że chcą realnie współtworzyć program naszej aplikacji, a nie tylko ograniczać się do opiniowania zawartych w nim projektów. Dzięki temu Rada i dyrektor Toruń 2016 Krystian Kubjaczyk będą mogli wspólnie pracować nad kształtowaniem programu. Rada wzięła tym samym na siebie część ciężaru tworzenia naszej aplikacji.
Na najbliższym posiedzeniu, które odbędzie się 8 lutego, Rada zamierza zaopiniować istniejący zarys programowy aplikacji Torunia o miano ESK. Przypomnijmy, że instytucja zaprezentowała go na specjalnej otwartej sesji w toruńskim Dworze Artusa na początku grudnia 2009.
Wasze komentarze
Jako młody człowiek, który doświadczył już kawałka świata, uczestnicząc w paru projektach międzynarodowych [...] mam problem ze zrozumiem intencji Waszej komisji; otóż z artykułu - http://www.torun.pl/index.php?status=0&news_id=8783 wynika, że konkursu się nie przechodzi albo ze względów formalnych (niedostarczenia dokumentu), albo "niezadawalającego" państwa konceptu sformalizowanego w postaci zarysu projektu; domyśliłem się tym samym, że nikt "nie zasłużył" na etap trzeci - czyli na bezpośrednie spotkanie w trybie komisyjnym.
Ja mam - i jestem pod tym względem dość fatalnie doświadczony przez rodzimych reprezentantów instytucji - obawę przed kompletnym się wypowiedzeniem co do swojego projektu; We Francji, w której spędziłem najowocniejsze lata swojej edukacji artystycznej, zostałem wręcz pouczony, że koncepty można zdradzać tylko w trybie komisyjnym - gwarantując sobie jednocześnie zapewnienie co do własności intelektualnej! Zastanawiają mnie tym samym państwa oczekiwania co do potrzeby im zadość uczynienia zdradzając jednak swoje oryginalne pomysły w trybie pisemnym? czemu to ma służyć? W wersji quasi-szlachetnej, domyślam się, że może się przysłużyć badaniom rynku i jego aktualnemu stanu ofert, by móc z czasem wypreparować produkt zapotrzebowany właśnie; wersję natomiast mniej szlachetną zachowam domysłom.
Innymi słowy... aby się ewentualnie „spodobać” z jakimkolwiek projektem, kandydat winien "zdradzić" państwu cały swój pomysł a nie - obawiając się o swoje PRAWA AUTORSKIE - zarysować go w sposób intrygujący, aby spowodować bezpieczniejsze dla siebie środowisko się wypowiedzenia, czyli komisyjne (poświadczone i jawne); obawiam się, że Ci którzy mają naprawdę coś wartościowego do zaproponowania, nie pójdą na taki układ ?!
"był las, nie było Was; będzie las... "
z nieukrywanym poważaniem i zatroskaniem wobec instytucji (niekoniecznie ich aktualnych reprezentantów), camill goliasz.
Dodaj komentarz
Musisz posiadać konto w serwisie, aby dodawać komentarze. Zaloguj się lub Zarejestruj się.
Jeżeli nie pamiętasz loginu lub hasła, kliknij tutaj.


Jacek · 27.01.2010 @ 20:48
UUpełnijmy (za Gazetą Wyborczą): Toruń 2016 nadal bez szefa programowego. Prof. Witold Chmielewski z UMK był jedynym kandydatem na to stanowisko, ale jego propozycje nie spodobały się radzie programowej tej instytucji.
Chmielewski przedstawił wczoraj wieczorem swoją koncepcję programu artystycznego związanego z ubieganiem się Torunia o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku. Jako pierwsi poznali je członkowie rady programowej Toruń 2016. Po trwającej prawie dwie godziny dyskusji odbyło się głosowanie - propozycje toruńskiego plastyka nie spodobały się aż 13 członkom rady, poparła je tylko jedna osoba.
Opinia rady jest jedynym z wymogów formalnych niezbędnych do wyłonienia dyrektora programowego Toruń 2016. Miasto od kilku miesięcy poszukuje kandydata na to stanowisko. Na razie bezskutecznie - dwa konkursy zakończyły się fiaskiem.