Kultura

Sąsiedzi z lasu

31.01.2011 15:20

O odchodzeniu z tego świata, ale także o tym, że nie należy myśleć stereotypami, opowiadać będzie przygotowywane właśnie w Baju Pomorskim przedstawienie na podstawie sztuki Marty Guśniowskiej „Pod-Grzybek”. Premiera spektaklu skierowanego do dzieci od 5 roku życia odbędzie się 27 lutego.

Marta Guśniowska, jeden z najlepszych współczesnych polskich dramaturgów piszących dla dzieci, akcję swojej sztuki umieściła w lesie. Jej bohaterami są zwierzęta, w szczególności dwa lisy: stary i młody. "W dramat wplecionych jest dużo codziennych sytuacji i zachowań, bardzo bliskich relacjom sąsiedzkim – opowiada reżyser przedstawienia Jacek Malinowski. – Zwierzęta w lesie są przecież sąsiadami. Ktoś rozdaje karty, ktoś się podporządkowuje. Jest jakaś hierarchia. Ciekawe jest, co się dzieje, kiedy nagle w tej hierarchii ma zabraknąć kogoś, kto trzymał władzę.Bohaterów przedstawienia poznajemy w dniu, kiedy strzał myśliwego sprawia, że stary lis umiera, a młody poznaje jedną z najważniejszych prawd w życiu: że ma ono swój kres. Jacek Malinowski twierdzi, że w rozmowie z dziećmi nie należy unikać tematu śmierci:"Dziecko cztero-, pięcioletnie zauważa, że kiedy zmieniają się pory roku, zmienia się rzeczywistość i to przecież jest proces umierania i narodzin wpisany w naturę. Myślę, że ludzkie dramaty biorą się z tego, iż w dzieciństwie ten temat nie został zaznaczony i oswojony.Ale nie tylko, a może nawet nie przede wszystkim na kwestii śmierci chce się skupiać reżyser toruńskiego przedstawienia. Dla niego jest to przede wszystkim opowieść o inicjacji przebiegającej na różnych poziomach.- Najmłodszy bohater – lisek, przechodzi z dziecięctwa w sytuację dorosłą. Druga inicjacja związana jest ze zjawiskiem śmierci. Jest też inicjacja dotycząca własnej natury. Marta Guśniowska w swoich bohaterów wpisuje cechy, o które pewnych typów byśmy nie posądzali. Bo przecież za maskami zwierząt kryją się po prostu ludzkie typy. Ale dla Guśniowskiej jeżeli ktoś jest lisem, to niekoniecznie musi oznaczać, że jest chytry i bez serca. Młody bohater przełamuje ten stereotyp.

Forma przedstawienia nawiązuje do konwencji teatru w teatrze. Wydarzenia rozgrywać się będą zarówno w planie aktorskim, jak i lalkowym. Historię zwierząt w lesie opowiedzą lalki, ale aktorzy ożywiający je staną się symbolicznymi postaciami z zaświatów. Jacek Malinowski do współpracy przy przedstawieniu zaprosił litewskich twórców. Autorem muzyki jest Antanas Jasenka, który współpracował m.in. z wybitnym reżyserem Oskarasem Korsunovasem. Autorką poetyckiej scenografii jest Giedre Brazyte.
(mak) "IKAR"

Improwizowane projekty

31.01.2011 15:08

Cztery lutowe wieczory w toruńskim klubie studenckim należeć będą do muzyki improwizowanej. To już druga rozciągnięta w czasie edycja Jazz Od Nowa Festival. Zapraszamy na nią 23-26 lutego.

Poza rozszerzeniem festiwalu o dwa dni, jego idea pozostaje niezmienna. To spotkanie różnych nurtów w muzyce improwizowanej różnych pokoleń artystów, a co za tym idzie także różnych pokoleń odbiorców. Jak zawsze na scenie pojawią się gwiazdy oraz nowe nazwiska rodzimego i zagranicznego jazzu. Podczas tegorocznego festiwalu wysłuchamy kilku zupełnie świeżych projektów muzycznych.Tak będzie w wypadku pierwszego gościa festiwalu - Wojtek Mazolewski Quintet. Mający za sobą doświadczenia punkowe i yassowe twórca Pink Freud ze swoim kwintetem nagrał właśnie album „Smells Like Tape Spirit”, który światło dzienne ujrzy tuż przed festiwalem. Jego twórca tak pisze o nim: „Całość ubrałem w formę klasycznego kwintetu czyli perkusja, fortepian, kontrabas, trąbka i saksofon. Powróciłem też do gry na kontrabasie, co daje mi dużo radości. Uważam, że to najlepsza rzecz, jaką zrobiłem. Jest bardzo mocno przemyślana, bardzo tożsama ze mną” (cyt. za nowamuzyka.pl).Szczególny skład będzie miało trio, które zaprezentuje się trzeciego dnia festiwalu. Przy fortepianie zasiądzie znakomity eksperymentator Leszek Możdżer. Wraz z nim wystąpi poruszający się w różnych sferach muzycznych, a więc także nie stroniący od poszukiwań Tymon Tymański. Panowie współpracowali już ze sobą w formacji Miłość, zaś z Yass Ensamble Tymański wziął do tria perkusistę Kubę Staruszkiewicza. Z połączenia tych osobowości z pewnością wyniknie coś ciekawego i oryginalnego.

Nie tylko instrumenty

Dwukrotnie podczas festiwalu będzie można posłuchać jazzu z partiami wokalnymi. Pierwszego wieczoru na scenie pojawi się Krystyna Stańko ze swoim sekstetem w najnowszym projekcie „Secretly”. To hołd złożony przez wokalistkę Peterowi Gabrielowi. „Słucham bardzo wielu rzeczy, ale muzyka Petera Gabriela jest takim stałym punktem, ciągle do niej wracam” – mówiła w wywiadzie o powodach sięgnięcia po tę twórczość artystka. Usłyszymy więc utwory autora „Sledgehammer” w autorskich jazzowych aranżacjach. Szczególny mikroklimat stworzy zapewne w Od Nowie formacja Mikromusic, z wokalistką Natalią Grosiak. Zespół łączy jazz z trip hopem i funky. Ważnym elementem tworzącym nastrój tej muzyki są teksty nawiązujące do poetyki snu.

Muzyczne koprodukcje

Nie może podczas Jazz Od Nowa Festival zabraknąć gości z zagranicy. Część z nich towarzyszyć będzie polskim muzykom. Tak stanie się w wypadku konikiewicz@transgroove.  Pochodzący z Torunia Wojciech Konikiewicz mówi o tym projekcie: „W sensie stylistycznym i ekspresyjnym wykorzystuję wszystkie moje doświadczenia: jazz, funk, rock, reggae, etno, dark ambient, elektro. Bardzo istotne w mojej muzyce jest brzmienie, w tym cały potencjał elektroniki - laptop, sampling, procesory dźwięku.”Ważnym wydarzeniem festiwalu będzie z pewnością prezentacja projektu „Komeda” w polsko-brazylijsko-amerykańskim składzie. Utwory znakomitego kompozytora usłyszymy w aranżacjach świetnego saksofonisty Adama Pierończyka, który zaprosił do współpracy m.in. wybitnego muzyka (także saksofonistę) Grega Osby’ego. „Muzyka Krzysztofa Komedy w nowym świetle, z nowym blaskiem, iskrząca. Prowadzona lekko, czasem niemal tanecznie, uwolniona od muzealnych konwencji. (...). Adam Pierończyk doskonale rozumie, że zbliżyć się do Komedy można tylko wówczas, kiedy nie próbuje się go imitować” – pisano o projekcie.

Z Europy do świata

Po raz pierwszy na toruński festiwal przyjadą muzycy jazzowi zza naszej południowej granicy. Słowackie AMC Trio wystąpi z szwedzkim gitarzystą mieszkającym w USA Ulfem Wakeniusem. Muzyk osiągnął już światową sławę. Wystarczy wspomnieć, że współpracował m.in. z Herbie Hancockiem, Joe Hendersonem czy Patem Methenym. AMC Trio to także uznana w Europie formacja, w której oprócz jazzu pobrzmiewają również elementy słowackiego folku i popu.Ostatniego dnia festiwalu oprócz projektu „Komeda” będziemy mogli posłuchać kwartetu założonego przez okrzykniętego jednym z największych talentów szwajcarskiego jazzu Samuela Blasera, puzonisty, kompozytora i aranżera. Artysta zaprosił do współpracy i wykonania swoich kompozycji artystów z USA i Francji. W wykonaniu kwartetu usłyszymy kompozycje pełne miękkości i uroku nadawanego im przez instrument lidera.
(mak)"IKAR"

Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie?

31.01.2011 14:41

Miłość i wszelkie związane z nią chwile uniesień i zwątpień, rozterek i pewności, zachwytów i porażek, będą tematem przewodnim najnowszej premiery Teatru im. W. Horzycy, która odbędzie się 12 lutego.

Najnowsze muzyczne przedstawienie Teatru im. W. Horzycy zostało oparte na utworach m.in. Konstantego  Ildefonsa Gałczyńskiego, Marka Grechuty, Adama Mickiewicza, Tadeusza Nowaka, Juliana Tuwima, Stanisława Wyspiańskiego. Spektakl wyreżyseruje Jacek Bończyk, znany toruńskiej publiczności z muzycznych przedstawień „Obywatel” z piosenkami Grzegorza Ciechowskiego i muzycznej baśni „Kot w butach.” „Spektakl jest swego rodzaju ulotną psychoanalizą, w czasie której zapytamy, czym jest ta delikatna materia nazywana szczęściem – mówi o przygotowywanym przez siebie przedstawieniu reżyser. - Chcemy, by spektakl „Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie?” posłużył zwróceniu się w kierunku potrzebnego nam wszystkim oddechu, spokoju i bezcennej wartości poezji, która jest źródłem wielu artystycznych oraz zwyczajnie ludzkich inspiracji.”

Muzykę do spektaklu skomponowali znakomici artyści Marek Grechuta i Jan Kanty Pawluśkiewicz. W przedstawieniu występują: Agnieszka Wawrzkiewicz, Anna Magalska-Milczarczyk, Paweł Kowalski, Grzegorz Wiśniewski, Radosław Garncarek.

Reżyseria: Jacek Bończyk
Scenografia: Grzegorz Policiński
Kostiumy: Anna Sekuła
Aranżacje i kierownictwo muzyczne: Tomasz Łuc
Ruch sceniczny: Inga Pilchowska

Przetłumacz stronę

Ostatnio dodane

Marcowa premiera w toruńskim teatrze

„Gody życia” wg Stanisława Przybyszewskiego w reżyserii Iwony Kempy to kolejna propozycja arcypolskiego sezonu toruńskiego teatru. Premiera sztuki odbędzie się w przededniu Międzynarodowego Dnia Teatru, 26 marca. Więcej… »

Toruń — miasto twórców

Marcin Gładych

Marcin Gładych — fotografik, twórca prac graficznych i multimedialnych. Autor wielu wystaw indywidualnych i uczestnik prezentacji zbiorowych. Nie należy do żadnego stowarzyszenia, ani nigdy nie startował w konkursach fotograficznych. Twórca niezależny. Więcej… »